Szukaj na tym blogu

czwartek, 22 października 2015

Październikowe spotkanie dziewiarek w Puławach

W minioną sobotę w kameralnym czteroosobowym gronie spotkałyśmy się na dziewiarskich plotkach.
Nasze spotkania odbywają się od prawie 2 lat z większymi lub mniejszymi przerwami. Nie mamy ustalonego od góry stałego harmonogramu spotkań, z uwagi na to, że jest nas mała grupka staramy się zawsze znaleźć na bieżąco taki termin, żeby jak najwięcej osób mogło być obecnych.
Udało mi się zrobić trochę fotek telefonem, jakość zdjęć nie jest może najlepsza i okazało się, że wiele rzeczy zapomniałam uwiecznić.
Jak zwykle spędziłyśmy czas bardzo miło, twórczo i radośnie. Było oglądanie i przymierzanie gotowych udziergów, wspólne dzierganie, rozmowy, porównywanie włóczek, drutów, wzorów, dzielenie się nowymi technikami itp.
Czas zleciał zdecydowanie za szybko.
Było tak:
Marta prezentuje chustę wg projektu Ani Stasiak: Paris Night w dwóch odsłonach kolorystycznych:






 Kolejny wzór Ani Stasiak- pokazywana wcześniej  No Rush elegancko ułożona na ramionach przez Jadzię:


Ponownie Marta w roli modelki oraz Fino i Naturally yours według wzoru Hani Maciejewskiej.

 
 
 Udało mi się załapać na zdjęcie w sweterku projektu Asji Janeczek Cocachin


 Jadzia z Jolą wprawnym dziewiarskim okiem oceniają kolejne udziergi:)



 Miałyśmy w planach naukę brioszki, ale nie starczyło czasu:)


 Śliczna czapeczka niemowlęca z Baby Merino Dropsa (wykonanie Marty)

Cudna chusta Dew Drops z Malabligo Lace- aż tak bardzo się nie filcuje, a wygląda niesamowicie pięknie (wykonanie Marty)
 

 Rozmowy dziewiarek

Piękna chusta Semele w wykonaniu Marty:

Testowanie miękkości włóczek: okazuje się, że różne farbowania tej samej włóczki (Arwetta) mogą być mniej lub bardziej delikatne w dotyku (fiolety górą:))

Chusta Izhitsa (autorka Pastusha z Ravelry) z Arwetty wykonana przez Martę:
 

Piękne krzyżyki wykonane przez Martę:


Stosik udziergów:



Hitem spotkania okazał się gruby sweter z warkoczami robiony przez Jadzię. Załapałyśmy się do pomocy
i wspólnymi siłami nabierałyśmy i wyliczałyśmy ilość oczek na plisę. Jadzia podzieliła się ciekawym sposobem na nabieranie oczek szydełkiem z nitką roboczą, którą później się naciąga i ucina nadmiar włóczki aby plisa ładnie przylegała (sposób znaleziony u Intensywnie Kreatywnej). Ponieważ najpierw nabrałyśmy oczka a potem wyliczyłyśmy je według próbki okazało się, że jest ich za dużo. Te jasnofioletowe nitki służyły właśnie do zaznaczenia oczek do spuszczenia przy przerabianiu pierwszego rzędu plisy. Nadmiar włóczki, który przy tej okazji powstaje zostaje potem ściągnięty i plisa pięknie przylega do całości swetra.










 
Dziękuje Kochane za wspaniale spędzony czas i mam nadzieję, że do zobaczenia w listopadzie:)








4 komentarze:

  1. Jestem zachwycona Waszymi udziergami. Pięknie prezentują się na tle książek, czy ta sesja odbyła się w bibliotece!. Pozdrawiam wszystkie Pasjonatki Dziewiarki. Cudnie się razem dzierga. Pozdrawiam od siebie i całej naszej Grupy!

    OdpowiedzUsuń
  2. Dziękuję bardzo w imieniu swoim i Koleżanek! Spotykamy się właśnie w bibliotece w szkole, w której pracuje moja imienniczka Jola. Bardzo fajne miejsce na spotkania i wspólne dzierganie:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Jolu pokazałaś w tym poście swój reporterski "pazur"... Tak to dokładnie wszystko zebrałaś i zdjęć znienacka "nacykałaś". Jestem pełna podziwu :) Ja na spotkaniu chyba byłam w odmiennym stanie świadomości, który się skończył dopiero w niedzielę w nocy jak skończyłam sweter warkoczowy z fraczym ogonem- Ty wiesz o co chodzi. Jednym słowem było super. Myślę, że na następnym spotkaniu pobawimy się w modeling z Martą w roli głównej pa Jadzia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Jadziu:) Mam jednak wrażenie, że dużo mi umknęło, tyle było wrażeń:) Nadrobimy następnym razem:)

      Usuń