Szukaj na tym blogu

czwartek, 29 października 2015

Komin dla siedmiolatka

"Ciocia, zrobisz mi komin? dzisiaj?" Takie zadanie dostałam od 7-letniego siostrzeńca. Na szczęście udało mi się jakoś renegocjować termin :)
Komin był inspirowany przez 2 wzory: BEBEB Scarf  autorstwa Nancy Marchant
http://www.ravelry.com/patterns/library/bebeb-scarf
i Stringband Stephena Westa http://www.ravelry.com/patterns/library/stringband 
Włóczka to Baby Merino Dropsa (szary) i Lifestyle Zitron (czerwony), druty nr  3,5 i 2,5.
Komin jest też początkiem przygody ze ściegiem brioche, w najbliższych planach mam jeszcze chustę 2-Color Under Dutch Skies Brioche Shawl i czapkę Liguria.








czwartek, 22 października 2015

Październikowe spotkanie dziewiarek w Puławach

W minioną sobotę w kameralnym czteroosobowym gronie spotkałyśmy się na dziewiarskich plotkach.
Nasze spotkania odbywają się od prawie 2 lat z większymi lub mniejszymi przerwami. Nie mamy ustalonego od góry stałego harmonogramu spotkań, z uwagi na to, że jest nas mała grupka staramy się zawsze znaleźć na bieżąco taki termin, żeby jak najwięcej osób mogło być obecnych.
Udało mi się zrobić trochę fotek telefonem, jakość zdjęć nie jest może najlepsza i okazało się, że wiele rzeczy zapomniałam uwiecznić.
Jak zwykle spędziłyśmy czas bardzo miło, twórczo i radośnie. Było oglądanie i przymierzanie gotowych udziergów, wspólne dzierganie, rozmowy, porównywanie włóczek, drutów, wzorów, dzielenie się nowymi technikami itp.
Czas zleciał zdecydowanie za szybko.
Było tak:
Marta prezentuje chustę wg projektu Ani Stasiak: Paris Night w dwóch odsłonach kolorystycznych:






 Kolejny wzór Ani Stasiak- pokazywana wcześniej  No Rush elegancko ułożona na ramionach przez Jadzię:


Ponownie Marta w roli modelki oraz Fino i Naturally yours według wzoru Hani Maciejewskiej.

 
 
 Udało mi się załapać na zdjęcie w sweterku projektu Asji Janeczek Cocachin


 Jadzia z Jolą wprawnym dziewiarskim okiem oceniają kolejne udziergi:)



 Miałyśmy w planach naukę brioszki, ale nie starczyło czasu:)


 Śliczna czapeczka niemowlęca z Baby Merino Dropsa (wykonanie Marty)

Cudna chusta Dew Drops z Malabligo Lace- aż tak bardzo się nie filcuje, a wygląda niesamowicie pięknie (wykonanie Marty)
 

 Rozmowy dziewiarek

Piękna chusta Semele w wykonaniu Marty:

Testowanie miękkości włóczek: okazuje się, że różne farbowania tej samej włóczki (Arwetta) mogą być mniej lub bardziej delikatne w dotyku (fiolety górą:))

Chusta Izhitsa (autorka Pastusha z Ravelry) z Arwetty wykonana przez Martę:
 

Piękne krzyżyki wykonane przez Martę:


Stosik udziergów:



Hitem spotkania okazał się gruby sweter z warkoczami robiony przez Jadzię. Załapałyśmy się do pomocy
i wspólnymi siłami nabierałyśmy i wyliczałyśmy ilość oczek na plisę. Jadzia podzieliła się ciekawym sposobem na nabieranie oczek szydełkiem z nitką roboczą, którą później się naciąga i ucina nadmiar włóczki aby plisa ładnie przylegała (sposób znaleziony u Intensywnie Kreatywnej). Ponieważ najpierw nabrałyśmy oczka a potem wyliczyłyśmy je według próbki okazało się, że jest ich za dużo. Te jasnofioletowe nitki służyły właśnie do zaznaczenia oczek do spuszczenia przy przerabianiu pierwszego rzędu plisy. Nadmiar włóczki, który przy tej okazji powstaje zostaje potem ściągnięty i plisa pięknie przylega do całości swetra.










 
Dziękuje Kochane za wspaniale spędzony czas i mam nadzieję, że do zobaczenia w listopadzie:)








środa, 21 października 2015

Dwa testy

Skończyłam dwa sweterki testowe według projektów Hani Maciejewskiej- Fino i Naturally yours, oba niedawno opublikowane.
Fino jest pulowerkiem trochę oversize w kształcie litery A -rozszerzającym się do dołu i z ciekawym marszczeniem z przodu. Uroku dodaje ażurek na plecach i warkoczyki w miejscu szwów bocznych. Włóczka to Indiecita Filcolany w modnym ostatnio kolorze marsala czyli bordo doprawione brązem. Czytałam, że Indiecita gryzie, ale musiałam potwierdzić empirycznie- no i faktycznie jak się założy pierwszy raz to faktycznie gryzie, chociaż ja nie z tych bardzo wrażliwych. Jak zakładałam sweterek do zdjęć i podczas fotografowania już jednak nie czułam tego gryzienia, sweterek jest bardzo ciepły. Może więc można się do tej włóczki przyzwyczaić? Zobaczymy jak będzie się go nosić.









Naturally Yours to trochę grubszy kardigan z pięknymi warkoczami i kieszeniami, duży, przytulny, w sam raz na jesień. Robiony w całości bezszwowo od góry. Włóczka Cascade 220 to solidna wełna, która bardzo ładnie uwypukla kształt warkoczy. Poszło około 6 motków. Po praniu sweter wyciągnął się z 5 cm.















poniedziałek, 19 października 2015

Markery

Dotychczas do zaznaczania ważnych miejsc w robótce wystarczały mi kawałki nitek. Specjalne markery uważałam za zbytnią fanaberię, wydawało mi się, że są niewygodne podczas dziergania. Do czasu, aż dostałam w gratisie z Magic loopa dwa cudne markery (takie) i postanowiłam je sprawdzić. Spodobało mi się do tego stopnia, że pokusiłam się o wykonanie własnych.
Poczytałam trochę na innych blogach:
http://szydeleczko.blogspot.com/2014/06/jak-zrobic-markery-dziewiarskie-cz1.html
http://szydeleczko.blogspot.com/2014/06/jak-zrobic-markery-dziewiarskie-cz4.html 
http://zakatekinki.blogspot.com/2014/06/marker-handmade.html
 i wyszło tak:










Do tych markerów powyżej wykorzystałam linkę jubilerską 0,38mm i 0,45 mm, koraliki Fire Polish 6, 10 i 4 mm, koraliki woskowane perełki, koraliki Toho 11, srebrne kuleczki zaciskowe 1,8 i 2 mm. Z narzędzi potrzebne są nożyczki lub szczypce do cięcia linki i szczypce okrągłe do zaciskania kulek.

Przy okazji porządków znalazłam także zapas sznurków woskowanych i drewnianych koralików, z których kiedyś miałam zamiar robić makramę, ale jakoś się nie złożyło i leżały 2 lata  niewykorzystane. Wpadłam na pomysł, żeby zrobić z nich markery. Oto efekt: