Szukaj na tym blogu

środa, 25 listopada 2015

Dzierganie i czytanie

 W końcu zmobilizowałam się, żeby wziąć udział we Wspólnym dzierganiu i czytaniu.
Po kilku przeczytanych książkach Cobena sięgnęłam po ambitniejszą lekturę - Księgi Jakubowe Olgi Tokarczuk. To moje drugie podejście do twórczości tej autorki. Po kilkudziesięciu stronach czuję, że w tym wypadku do dwóch razy sztuka. Piękny język, akcja na razie toczy się powoli, ale kolejne strony odsłaniają bohaterów i wydarzenia tak realnie, że można doznać złudzenia jakby się to wszystko widziało.

Z drutów natomiast niedawno zeszła mi kolejna chusta według projektu Ani Stasiak-Truffle. Wzór dostępny na Ravelry, jasno opisany i wydaje mi się, że dość prosty, nawet dla osób początkujących w dzierganiu na drutach. Z uwagi na dużą ilość ściegu gładkiego jest w sam raz do wspólnego dziergania i czytania lub oglądania filmów :). Chusta w oryginale robiona jest z włóczki  dość cienkiej (ok 400m w 100g), moja natomiast powstała z Limy Dropsa (około 7 motków) na drutach nr 4. Trochę zmniejszyłam ilość oczek, żeby nie wyszła zbyt duża.




 






 

 









 









 











 


Trochę wcześniej powstała czapka Liguria, która kolorystycznie pasuje do chusty. Wzór też jest dostępny
na Ravelry. To kolejny etap mojej przygody z brioszką. Technika ta jest bardzo wciągająca i nie taka trudna. Efekty są bardzo fajne- można rzeczy robione tą techniką nosić wykorzystując obie strony, bawić się kolorami i osiągać ciekawe efekty. Dzianina brioszkowa jest dość gruba, ale nie zbita ani sztywna, tylko puszysta i lekka. Użyłam dwóch włóczek w kolorach jesieni-Padisah Himalaya i Shetland YarnArt, każdej poszło po pół motka, druty nr 3 i 3,5.






Dalej też powstają markery: