Szukaj na tym blogu

niedziela, 23 października 2016

Kolejna brioszka


Moja fascynacja brioszką trwa nadal. Powstała kolejna chusta 2-Color Under Dutch Skies Brioche Shawl. 
Włóczka to Arwetta Classic Filcolany w kolorze 153 i 235 (z każdego koloru wykorzystałam niecałe 2 motki), druty 3,25. Zrobiłam jedno dodatkowe powtórzenie wzoru.
Na drutach trzeci egzemplarz tego wzoru z włóczki Lace Lux Lana Grossy w dwóch odcieniach szarości. Mam jeszcze w planach wersję z Kid-silka Dropsa:).

   



 






  

 

    


   


  


   



 

 






  






 



wtorek, 4 października 2016

Zmagania z brioszką





 Ta chusta marzyła mi się od dawna. Zaczynałam ją wiele razy i tyle samo razy prułam. Niby wszystko było dla mnie jasne we wzorze, ale w pewnym momencie myliłam się i gubiłam w tych podwójnych nitkach, rzędach i stronach robótki. Rzuciłam więc w kąt. Są dwie wersje tego wzoru- dwukolorowa 2-Color Under Dutch Skies Brioche Shawl i jednokolorowa Under Dutch Skies Brioche Shawl. Wcześniej zrobiłam dwie chusty brioszką jednokolorową (pokazywałam je już na blogu), do dwukolorowej trochę się zniechęciłam.
Pod koniec września kurując się z grypy, dla rozrywki ponownie zmierzyłam się z problemem. Tym razem z pomyślnym skutkiem. Ta przerwa chyba dobrze mi zrobiła, odpoczęłam od wzoru, wszystko się w głowie ułożyło i okazało się proste. Zastanawiałam się z czym ja w ogóle wcześniej miałam problem. Po rozpoczęciu chusty kolejne powtórzenia robiłam już bez patrzenia do wzoru. 
Włóczki użyłam mało szlachetnej, gdyż byłam przekonana że to i tak pójdzie do sprucia, ale zaczęło wychodzić i stwierdziłam że nawet podoba mi się ten efekt z cieniowanej nitki. Zużyłam po niecałe 2 motki Fabela i Delighta Dropsa na drutach 3,5.
Do wykonania tej chusty potrzebne są podstawowe wiadomości i umiejętności w zakresie brioszki dwukolorowej. Chusta jest dwustronna, z jednej strony wyraźniej widać wzór z jasnej włóczki, a z drugiej strony z ciemnej włóczki. W przypadku brioszki nie mówimy o stronie prawej i lewej, ale jasnej (LS -tak jest to oznaczone we wzorach angielskich) i ciemnej (DS-skrót angielski dla oznaczenia ciemniejszej strony robótki). Każdą stronę robótki przerabiamy najpierw włóczką jasną, a potem włóczką ciemną i dopiero wtedy odwracamy robótkę.
Brioszkę tworzą trzy podstawowe rodzaje oczek (skróty są angielskie):
s1yo (jest to oczko zdjęte bez przerobienia z narzutem),
brk (brioszkowe oczko prawe przerobione razem z narzutem)
brp (brioszkowe oczko lewe przerobione razem z narzutem).
Kształt liści otrzymujemy poprzez specjalne dodawanie i odejmowanie oczek. W brioszce z reguły (od której też są wyjątki) odejmujemy i dodajemy parzystą liczbę oczek (w tej chuście 2 lub 4) za jednym razem.
 






 



 
Poniżej są linki do stron polskich i zagranicznych, z których można skorzystać chcąc się nauczyć tej techniki:
Brioche Stitch - jest to strona Nancy Marchant, która upowszechniła tę technikę, opracowała skróty, wydała wiele wzorów brioszkowych. Jest też autorką ksiażek na temat brioszki: Knitting Fresh Brioche: Creating Two-Color Twists & Turns  
oraz Knitting Brioche: The Essential Guide to the Brioche Stitch
Pozostałe strony:
https://www.youtube.com/watch?v=3Qa_p2WIlWk
http://drutoterapia.blogspot.com/2013/11/jak-przerabiac-scieg-patentowy.html
http://www.garnstudio.com/video.php?id=423&lang=pl
http://druting.blogspot.com/2012/01/brioszka-brioche-stitch.html
http://druting.blogspot.com/2012/02/dwukolorowa-brioszka-tutorial-two.html
http://www.intensywniekreatywna.pl/brioszka-poczatek/
http://www.intensywniekreatywna.pl/brioszkowe-abecadlo/
https://antosia2.blogspot.com/2012/12/owoce-mojej-ostatniej-nauki.html

poniedziałek, 12 września 2016

Wyniki :)

Najwyższy czas ogłosić wyniki rozdawajki:) 
W rolę "sierotki" wcieliła się moja koleżanka, która nie dzierga  -jest więc osobą bezstronną w kwestii włóczek:).
Los uśmiechnął się do:



Aniu, serdeczne gratulacje! Proszę o kontakt (mój mail: iolla2@wp.pl), żebym mogła szybko wysłać Ci wybrane farbowanki:)
Jeszcze raz dziękuję wszystkim za udział w zabawie, odwiedziny i komentarze!
Miłego dnia:)

środa, 31 sierpnia 2016

Spadochron czyli dywan ze sznurka


 Dawno już miałam chęć spróbować zrobić dywanik sznurkowy. Znalazłam fajny tutorial: http://gu-tworzy.blogspot.com/2015/10/diy-jak-zrobic-dywanik-ze-sznurka-na.html,  a podczas pobytu w Toruniu na Drutozlocie w Pasmanterii Red Button zaopatrzyłam się  w znaczną ilość sznurka i komplet grubych szydełek. 
Zaraz po przyjeździe do domu przystąpiłam do dzieła i okazało się, że nie jest to takie łatwe jak by się wydawało. Problemem był dla mnie dobór odpowiedniego szydełka. Po wypróbowaniu 10, 9, 8, 7, 6, 5 ostatecznie większość zrobiłam szydełkiem 5,5. Widać te moje eksperymenty w różnej wielkości oczek. Prułam tylko wtedy, jak było to już naprawdę konieczne, krzywe oczka jakoś ujdą w tej pierwszej próbie. Trochę eksperymentowałam z dodawaniem oczek i w szarej części przekombinowałam, oczek dodałam za dużo, zaczęło się falować. Wizja prucia mnie przerażała, więc w kolejnych okrążeniach robiłam bez dodawania i jakoś się wyprostowało. Miejsca dodawania zaznaczałam sobie markerami, które zaczepiałam na dodawane oczka. Równie dobrze do zaznaczania można  użyć spinaczy do papieru. Miejsca dodawania oczek starałam się zmieniać, żeby wychodziło koło a nie wielokąt. Operowanie szydełkiem i wkłuwanie go w sznurek wymaga trochę wysiłku i na początku bardzo obciąża całą rękę aż do barku. Potem jest już trochę łatwiej jak nabierze się wprawy. Niemniej jednak jest to dziewiarski sport ekstremalny jak dla mnie:). Później jak średnica "robótki" się powiększa to trochę trudno nią operować i przesuwać, dla osoby patrzącej z zewnątrz na pewno zabawnie to wygląda. Mąż koleżanki jak zobaczył na naszym dziewiarskim spotkaniu moje zmagania ze sznurkiem zapytał czy robię spadochron:).
Dywanik ma 94 cm średnicy, zużyłam na niego 600 metrów sznurka bawełnianego 5 mm, po 200 metrów każdego koloru. 
Ścieg łańcuszkowy powstaje z samych półsłupków na szydełku, z tą tylko różnicą, że wbija się szydełko w tylną pętelkę za oczkiem. Ostatnie okrążenie przerabia się oczkami ścisłymi. 
Dywanik powstał z myślą o moich siostrzeńcach, do zabaw na podłodze. Dziś został już wypróbowany i zdał egzamin::)



























 











czwartek, 18 sierpnia 2016

Rocznica, farbowanie i rozdawajka

W lipcu minął rok odkąd zaczęłam prowadzić bloga. Były chwile ekscytacji i zapału i chwile zwątpienia. Dziękuję serdecznie wszystkim za odwiedziny, komentarze i wsparcie!
Postanowiłam jakoś uczcić tę okazję i zorganizować rozdawajkę  rocznicową. Ostatnio zajmowałam się trochę farbowaniem wełny. Z moich eksperymentów wyszło sporo motków i na pewno sama nie dam rady ich przerobić. Dlatego też do wygrania będzie ręcznie przeze mnie ufarbowana włóczka- do wyboru z pokazanych zestawów.
W rozdawajce może wziąć udział każdy, niezależnie czy ma własnego bloga czy też nie. Trzeba tylko zostawić komentarz pod tym postem i wyrazić chęć udziału w zabawie. Zgłaszać się można do końca sierpnia 2016r.  Ogłoszenie wyników nastąpi w pierwszym tygodniu września.
Zapraszam!


 Zestaw nr 1
3 motki Babyalpaca Silk Dropsa w kolorze fuksjowym i 3 motki w kolorze fuksjowo-grafitowo-fioletowym







 Zestaw Nr 2
2 motki Lace Drops (po 100g)
niebieskości




 
 Zestaw nr 3
2 motki (po 100g) włóczki Tekking Zitron Atelier
skład: 75% wełna, 25% poliamid
motek 100 g = 420 m)
melanż fioletów










 Zestaw nr 4
1 motek Drops Lace (100g) niebieskości i 2 motki Lace Drops (po 50g) turkus







 Zestaw nr 5
2 motki (po 100g) włóczki Tekking Zitron Atelier
skład: 75% wełna, 25% poliamid
motek 100 g = 420 m)
melanż fioletów i fuksji








 Zestaw nr 6
2 motki (po 100g) włóczki Tekking Zitron Atelier
skład: 75% wełna, 25% poliamid
motek 100 g = 420 m)
melanż jasnego i bardzo ciemnego (wpadającego w granat i czerń) petrolu







niedziela, 17 lipca 2016

Bez pośpiechu... Ponownie...

Po raz kolejny sięgnęłam po wzór Ani Stasiak "No rush ..." Tak jak poprzednio jest to prezent, zresztą dla tej samej osoby :). Włóczka to ponownie Silkpaca Malabrigo, tym razem kolory Violetas (niecałe 2 motki) i Indiecita (niecałe 2 motki).
Do tego towarzystwa dodałam szaro-miętowe Lace Dropsa (około 50 gram) na border. Druty nr 2,5.
Pewnie powstanie też trzecia, ale mam nadzieję, że zostanie już ze mną:)