Szukaj na tym blogu

środa, 31 sierpnia 2016

Spadochron czyli dywan ze sznurka


 Dawno już miałam chęć spróbować zrobić dywanik sznurkowy. Znalazłam fajny tutorial: http://gu-tworzy.blogspot.com/2015/10/diy-jak-zrobic-dywanik-ze-sznurka-na.html,  a podczas pobytu w Toruniu na Drutozlocie w Pasmanterii Red Button zaopatrzyłam się  w znaczną ilość sznurka i komplet grubych szydełek. 
Zaraz po przyjeździe do domu przystąpiłam do dzieła i okazało się, że nie jest to takie łatwe jak by się wydawało. Problemem był dla mnie dobór odpowiedniego szydełka. Po wypróbowaniu 10, 9, 8, 7, 6, 5 ostatecznie większość zrobiłam szydełkiem 5,5. Widać te moje eksperymenty w różnej wielkości oczek. Prułam tylko wtedy, jak było to już naprawdę konieczne, krzywe oczka jakoś ujdą w tej pierwszej próbie. Trochę eksperymentowałam z dodawaniem oczek i w szarej części przekombinowałam, oczek dodałam za dużo, zaczęło się falować. Wizja prucia mnie przerażała, więc w kolejnych okrążeniach robiłam bez dodawania i jakoś się wyprostowało. Miejsca dodawania zaznaczałam sobie markerami, które zaczepiałam na dodawane oczka. Równie dobrze do zaznaczania można  użyć spinaczy do papieru. Miejsca dodawania oczek starałam się zmieniać, żeby wychodziło koło a nie wielokąt. Operowanie szydełkiem i wkłuwanie go w sznurek wymaga trochę wysiłku i na początku bardzo obciąża całą rękę aż do barku. Potem jest już trochę łatwiej jak nabierze się wprawy. Niemniej jednak jest to dziewiarski sport ekstremalny jak dla mnie:). Później jak średnica "robótki" się powiększa to trochę trudno nią operować i przesuwać, dla osoby patrzącej z zewnątrz na pewno zabawnie to wygląda. Mąż koleżanki jak zobaczył na naszym dziewiarskim spotkaniu moje zmagania ze sznurkiem zapytał czy robię spadochron:).
Dywanik ma 94 cm średnicy, zużyłam na niego 600 metrów sznurka bawełnianego 5 mm, po 200 metrów każdego koloru. 
Ścieg łańcuszkowy powstaje z samych półsłupków na szydełku, z tą tylko różnicą, że wbija się szydełko w tylną pętelkę za oczkiem. Ostatnie okrążenie przerabia się oczkami ścisłymi. 
Dywanik powstał z myślą o moich siostrzeńcach, do zabaw na podłodze. Dziś został już wypróbowany i zdał egzamin::)



























 











12 komentarzy:

  1. Świetnie wyszedł. Ja ze sznurka robię na szydełku 9 mm i okupuje wtedy podłogę. Nie trzeba dźwigać ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję bardzo! Szydełko chyba trzeba dopasować do siebie metodą prób i błędów, sama byłam zaskoczona, że najlepiej robiło mi się dość cienkim jak na grubość sznurka szydełkiem, 9 też próbowałam, ale miałam problem z wkłuwaniem go w tylna pętelkę. Dobry pomysł z podłogą:) Na pewno tak będzie łatwiej:) Jak się zdecyduję na kolejny dywanik to na pewno wykorzystam ten patent:)

      Usuń
  2. Świetny wzór. Wygląda na druciany, a jest szydełkowy. Z chęcią bym go wykorzystała i aż żałuję, że w sumie nie mam gdzie takiego położyć (prawie wszędzie mam wykładziny). Nie mniej jednak pomysł jest fajny i wart wypróbowania.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję bardzo! Też mam tak czasem, że chciałabym spróbować coś nowego, co nie jest mi potrzebne:) U mnie często ktoś z rodziny przygarnia takie udziergi:)

      Usuń
  3. Słyszałam, że ciężko się robi takie dywaniki ale efekt jest tego wart:) pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Początki były ciężkie, ale potem jak już dobrałam sobie szydełko i przerobiłam pierwszy kolor, to było już łatwiej. Na pewno sama grubość sznurka i potem ciężar całej robótki dają się odczuć i ręka trochę boli. Dlatego bardzo niechętnie prułam i starałam się ratować innymi sposobami. I na pewno nie jest to robótka, którą można zabrać w podróż:)
      Pozdrawiam!

      Usuń
  4. Jolu bardzo ładny wyszedł, też mam ochotę spróbować, tym bardziej że naszej Karolinie bardzo się spodobał😃. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  5. Jolu, piękny dywan :) Marzy mi się taki dywanik :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Świetny dywanik, sama chętnie bym taki przygarnęła ;) Musiałaś się nieźle namęczyć machając szydełkiem ale efekt był tego wart.

    OdpowiedzUsuń
  7. świetny wzorek :-) gratuluję wytrwałości i siły :-)

    OdpowiedzUsuń
  8. Bardzo ciekawie wygląda, jakby był robiony na drutach po spirali ;) Nie wpadłabym na to, że to robione szydełkiem. Podobają mi się takie dywany ale wiem, że to "ciężka robota". Podziwiam Cię, że się za to wzięłaś i skończyłaś ;) , bo to nie łatwo skończyć taki projekt. Pozdrawiam serdecznie :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Bardzo ładny dywanik:) to ciężka praca:) za to dziedziczki będą miały ciepło... od spodu;))) podczas zabawy:)
    Pozdrawiam serdecznie:)

    OdpowiedzUsuń