Szukaj na tym blogu

niedziela, 17 lipca 2016

Bez pośpiechu... Ponownie...

Po raz kolejny sięgnęłam po wzór Ani Stasiak "No rush ..." Tak jak poprzednio jest to prezent, zresztą dla tej samej osoby :). Włóczka to ponownie Silkpaca Malabrigo, tym razem kolory Violetas (niecałe 2 motki) i Indiecita (niecałe 2 motki).
Do tego towarzystwa dodałam szaro-miętowe Lace Dropsa (około 50 gram) na border. Druty nr 2,5.
Pewnie powstanie też trzecia, ale mam nadzieję, że zostanie już ze mną:)















wtorek, 12 lipca 2016

Suffragist Shawl

Jako przerywnik od większych projektów wydziergałam sobie chustę według nie opublikowanego  jeszcze wzoru Beatki Mirkiewicz (rzeka na Ravelry). Chusta jest jeszcze na etapie testowania. Klasyczny wzór od razu wpadł mi w oko. Mam trochę zapasów Mirelli
z Włóczek Warmii, która jest świetna do takich chuścianych projektów. W tym wypadku nie było zastanawiania, od razu wiedziałam jaki wzór i jaka włóczka.
Na chustę wykorzystałam 1,5 motka Mirelli w kolorze "Wakacyjne wspomnienia" i niecały motek koloru "Z pasieki". Druty nr 3.










wtorek, 5 lipca 2016

Farbowanki

Ostatnie dwie soboty zeszły mi na farbowaniu wełny. Jest to moje kolejne podejście do tematu:)
W sieci można znaleźć wiele ciekawych pomysłów na farbowanie wełny:
http://welnianemysli.blogspot.com/2014/01/farbowanie-weny.html
http://haft.blox.pl/2010/10/Farbowanie-welny.html
http://myszoptica.blogspot.com/2010/08/kolejne-kroczki.html

Dotychczas próbowałam różnych metod  farbowania, ostatnio natomiast skorzystałam ze wskazówek Bogaczki: http://bogaczka.blogspot.com/2014/12/o-farbowaniu-sow-kilka.html. 
Dzięki farbowaniu włóczki w motkach i ich przewijaniu i ponownym farbowaniu można uzyskać ciekawe przejścia kolorów. Jest to też w miarę czysty sposób farbowania. Na koniec miałam tylko lekko sino-turkusowe paznokcie, bo zapomniałam o rękawiczkach przy przewijaniu motków w trakcie farbowania:). Używałam barwników Jacquarda zakupionych w Hobby-Wełna.





Na pierwszy ogień poszła Cashmira Alize, którą kiedyś pofarbowałam na lekko fioletowy kolor, który wyglądał niezbyt zachęcająco:




Po "tuningu" wyszło tak:




Efekt nie do końca zamierzony ale w ostateczności nawet mi się spodobał.


Na testowy sweterek Hani Maciejewskiej pofarbowałam sobie Baby Merino Dropsa:




Białą BabyAlpaca Silk Dropsa potraktowałam fioletami. Nie miałam odpowiedniego odcienia  fioletu, mieszałam karminowy i błękitny z odrobiną grafitu.






Na koniec ufarbowałam jeszcze 3 motki wełny zakupionej dawno temu, kiedy pierwszy raz bawiłam się farbowaniem. Będą w sam raz na chusty: