Szukaj na tym blogu

wtorek, 5 lipca 2016

Farbowanki

Ostatnie dwie soboty zeszły mi na farbowaniu wełny. Jest to moje kolejne podejście do tematu:)
W sieci można znaleźć wiele ciekawych pomysłów na farbowanie wełny:
http://welnianemysli.blogspot.com/2014/01/farbowanie-weny.html
http://haft.blox.pl/2010/10/Farbowanie-welny.html
http://myszoptica.blogspot.com/2010/08/kolejne-kroczki.html

Dotychczas próbowałam różnych metod  farbowania, ostatnio natomiast skorzystałam ze wskazówek Bogaczki: http://bogaczka.blogspot.com/2014/12/o-farbowaniu-sow-kilka.html. 
Dzięki farbowaniu włóczki w motkach i ich przewijaniu i ponownym farbowaniu można uzyskać ciekawe przejścia kolorów. Jest to też w miarę czysty sposób farbowania. Na koniec miałam tylko lekko sino-turkusowe paznokcie, bo zapomniałam o rękawiczkach przy przewijaniu motków w trakcie farbowania:). Używałam barwników Jacquarda zakupionych w Hobby-Wełna.





Na pierwszy ogień poszła Cashmira Alize, którą kiedyś pofarbowałam na lekko fioletowy kolor, który wyglądał niezbyt zachęcająco:




Po "tuningu" wyszło tak:




Efekt nie do końca zamierzony ale w ostateczności nawet mi się spodobał.


Na testowy sweterek Hani Maciejewskiej pofarbowałam sobie Baby Merino Dropsa:




Białą BabyAlpaca Silk Dropsa potraktowałam fioletami. Nie miałam odpowiedniego odcienia  fioletu, mieszałam karminowy i błękitny z odrobiną grafitu.






Na koniec ufarbowałam jeszcze 3 motki wełny zakupionej dawno temu, kiedy pierwszy raz bawiłam się farbowaniem. Będą w sam raz na chusty:














10 komentarzy:

  1. Piękne kolorki. Też miałam kiedyś ochotę na farbowanie. Chwilowo mi przeszło, ale im dłużej oglądam twoje wyczyny... :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Dziękuję:) To bardzo fajna zabawa z tymi kolorami, polecam bardzo! Trzeba sobie tylko znaleźć odpowiednia dla siebie metodę farbowania.

    OdpowiedzUsuń
  3. Ślicznie wyszło! Zwłaszcza fiolety z alpaki silk Dropsa. Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję! Chyba dzięki zawartości jedwabiu ta alpaka ma fajny połysk po farbowaniu.

      Usuń
  4. Jolu, dlaczego ja dopiero teraz odkrywam Twojego bloga? Robisz piękne rzeczy i nader zachęcająco je pokazujesz :) Takie farbowanki od razu powodują odruch "pójdę do kuchni i się pobawię z kolorami", choć niewykluczone, że z racji zbliżającego się Drutozlotu i innych obowiązków chęci będą musiały poczekać... Wszystkie kolory w Twoich eksperymentach są z tych, które lubię najbardziej, więc dodatkowo przyjemnie się je ogląda. Będę tu wracać :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję bardzo za tyle ciepłych słów! Pozdrawiam serdecznie!

      Usuń
  5. Julu zaskakujesz. Forbowaniki CUDNE. Mierze sie tez, zeby zabawic sie w zmiane kolorow kilku motkow. Boje sie troche efektu, zeby nie bylo gorzej. Dziekuje za linki. Wolnym czasem przesledze jak to u ludzi wyglada. Bo wszystko tak poszlo z postepem, ze stare metody z kotlem, to juz przezytek;) Pozdrawiam serdecznie i gratuluje cudnych kolorkow

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuje bardzo Grażynko! Koniecznie spróbuj farbowania! Mnie bardzo wciągnęło:) Pozdrawiam!

      Usuń
  6. Julu, farbowanki według mnie śliczne! Uzyskałaś piękne kolory. Śmiem twierdzić, że robisz to profesjonalnie. Serdecznie pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Halinko! Na razie raczej eksperymentuję:) Zobaczę jak będą się sprawować te farbowanki w gotowych robótkach i czy udało mi się trwały kolor uzyskać. Póki co bardzo mnie cieszą tak miłe słowa:) Pozdrawiam serdecznie!

      Usuń